Chwytliwy tytuł podstawą wpisu :) Zatem do dzieła Niezbędne w udanym chustowaniu jest:

  1.  Wyspane, nakarmione , zdrowe dziecko
  2. Wyspany (haha), nakarmiony, spokojny rodzic
  3.  Znakomity profesjonalny doradca, taki który sam swe dziecko nosił, bo wtedy doskonale rozumie jakie problemy mogą mieć rodzice z zamotaniem malucha
  4. Dobrej jakości chusta
  5. Pora w której  uczymy się chustować. Dzieci wolą ranki i popołudnia po drzemce, wieczory odradzam bo włącza się maruda przed snem a to nie pomaga . Oczywiście jeśli już opanowaliśmy sztukę motania to chusta fajnie działa jako wyciszenie przed spaniem albo kołysanie do snu.
  6. Ćwiczenie, motanie. Z każdym zamotaniem dziecka będzie nam to szło sprawniej i lepiej. Trening czyni mistrza!!!

Coś byście dodali od siebie?


IMG_2163-e1507752331839-200x300.jpg